zobacz:  przerywnik.pl   autogielda.pl   e.autogielda.pl

Poniedziałek, 6 Września 2010, Imieniny obchodzą: Beata, Zachariusz, Eugeniusz

ds

Ogłoszenia pochodzą z serwisu autogielda.pl: VW PASSAT B3 KOMBI cena: 4 000,00 PLN, miejscowość: Wrocław, data: 2010-09-06, ...szczegóły

NAPISZ DO ODJAZD-u

Napisz do nas - w każdej sprawie związanej z motoryzacją

odjazd@autogielda.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Drukuj AAA

Volkswagen Passat 2.0 FSI Variant: Miłość z rozsądku?

Tomasz Puchalski


Statystyki portali internetowych nie kłamią - Passat to jeden z najczęściej poszukiwanych samochodów na rynku wtórnym. Znaczek Volkswagena i wielka estyma, jaką Polacy darzą Passata, przyciąga też amatorów cudzej własności. Samochody te często znikają z parkingów bez wiedzy ich właścicieli. W czym tkwi sekret tej niecodziennej sympatii?

Pogawędka

Podjazd pod myjnię. Parkuję, wstukuję kod i przerwa na "dymka". Za mną też Passat, tyle że poprzedni model. Jego kierowca drepcze to tu to tam, w końcu nie wytrzymuje:

- Ile?

- Ile co? - pytam.

- No ile pan dałeś za to cacko?

Chwilę się waham. Mówić, czy nie mówić, że to testowy? A co tam. "Stówkę" - mówię. Tu pojawia się wzrok tęskniący za gotówką, wzmocniony siarczystym wyrazem na "k". Trzeba poczekać ze trzy, cztery lata - kwituje mój świeżo upieczony znajomy.

- I co kupisz pan sobie? - ciągnę temat.

- Pewnie! Panie, mnie nic lepszego nie potrzeba. Szybki, wygodny, pali mało (na klapie TDi) no i Volkswagen, a nie... (tu pada parę marek, których wymieniać nie wypada). Z ostatnim argumentem mam ochotę polemizować, ale aparycja jegomościa nie wskazuje na zamiłowanie do dialogów.

- No. To fakt - kończę i czmycham do świeżo wypucowanego Varianta.

Oj lubi go ten naród, lubi. Gdyby tylko jeszcze wszystkich tych, którzy chcą zaparkować "paska" pod domem było na to stać... Na szczęście kreatywni rodacy radzą sobie spełniając marzenia w lekko przechodzonej formie poprzednich modeli. Ale nie o starociach miało być.



Powiew nowego

Ambicją Volkswagena było takie pozycjonowanie Passata, by zawsze wykraczał on pół numeru ponad przeciętną w klasie średniej. Passat wyglądał dostojniej na tle rywali. Był większy, obszerniejszy, bardziej komfortowy. Nie inaczej jest w obecnej odsłonie. Stylistyka za serce nie chwyta, choć w porównaniu ze starszymi modelami ten i tak jest szczytem finezji. Przybyło chromów, elegancji i centymetrów oczywiście w każdym wymiarze. Harmonijna sylwetka wyróżnia się dobrymi proporcjami, które nawet w nadwoziu kombi nie zostały zachwiane. Kufer nie wygląda na doklejony na siłę, a co ważniejsze nie "obciąża" karoserii optycznie. Łagodne linie nadwozia gwarantują ponadczasowość. Wdzianko zaprojektowane zostało tak, żeby nawet za lat kilka nie wyglądało jak wyciągnięte z szafy babci. To jeden z powodów popularności w statystykach sprzedaży nowych samochodów, ale Passat z drugiej ręki też nie czeka długo na nowego właściciela.

Stylistyczna fantazja na poziomie ledwie ociosanego kołka to już przeszłość. Na designerski Mount Everest nie ma co liczyć, jednak czuć powiew nowego. Osłona chłodnicy cała skąpana w chromie, oryginalne reflektory i diodowe lampy tylne przyciągają wzrok. Więcej tu Audi niż Volkswagena, ale przecież trudno uznać to za wadę. Rozmiary obiecują przestronną kabinę.



Błękitna krew

Model testowy to najbogatsza wersja wyposażenia. Szlachetne beże i przystrojona obficie drewnem deska rozdzielcza sugeruje przebywanie w luksusowym samochodzie wyższej klasy. Zachowawczy styl kokpitu dobrze pasuje do karoserii. Tu też króluje troska o elegancję i szyk. Ktoś tylko zapomniał zmienić kierownicę. Wygląda jak z Polo i zupełnie nie komponuje się z tak ekskluzywnym wnętrzem.

Siedzi się za nią bardzo wygodnie. Ustawiana w pionie i w poziomie pozwala każdemu zająć wzorcową pozycję. Fotel jest świetnie wyprofilowany, obszerny i ma bardzo szeroki zakres regulacji. Nawet gdy miejsce za sterem zajmie rosły osobnik z tyłu pozostanie wystarczająca przestrzeń na kolana i stopy. Wśród konkurentów wcale nie jest to takie oczywiste. Nie ma problemów także z miejscem nad głową. Słowem, w drugim rzędzie Passata podróżuje się równie komfortowo co na przednich siedzeniach, a dodatkowo za tylną kanapą pozostaje olbrzymia połać bagażnika zdolnego połknąć ponad 600 litrów pakunków. Jako rodzinny transporter kombi Volkswagena nie ma sobie równych.

Ergonomia - bez zarzutu. Należy się tylko przyzwyczaić do elektrycznego hamulca ręcznego, który uruchamiany jest przyciskiem po lewej stronie deski rozdzielczej. Niebieskie podświetlenie pokładowego instrumentarium to już znak firmowy marki. Ma zdecydowanie większą rzeszę zwolenników niż przeciwników. Oryginalne i wcale nie męczy wzroku. Przynajmniej w opinii niżej podpisanego choć wśród kolegów pojawiły się również głosy na "nie". W każdym razie Passat cały czas przypomina, że nie jest byle plebejuszem, a w żyłach ma błękitną krew



Elastyczny

Oryginalnie następuje też odpalanie maszynerii pod maską. Tradycyjny kluczyk zastąpiło elektroniczne pudełko wsuwane w otwór po lewej stronie środkowej konsoli. Żadnego przekręcania czy modnych guziczków. Mocniejsze wciśnięcie uruchamia zapłon. FSI oznacza, że benzynowy silnik zasilany jest przez bezpośredni wtrysk paliwa. Wnętrze jest świetnie wyciszone. O pracujących tłokach świadczy tylko wskazówka obrotomierza, który podobnie jak reszta zegarów otoczono nobliwą, srebrną ramką. Poprzecznie umieszczony motor (w przeciwieństwie do poprzednika, który wyróżniał się konfiguracją wzdłużną) z FSI w nazwie obiecuje (przynajmniej teoretycznie) wstrzemięźliwość pod dystrybutorem. Na wyjątkową oszczędność nie ma jednak co liczyć. W miejskiej dżungli trudno zejść poniżej 10 litrów. Normą będzie 11-12.

Nieco inaczej sprawa wygląda na trasie. Delikatne operowanie pedałem gazu, tak aby silnik nie był zmuszany do wielkiego wysiłku skutkuje nawet siedmioma litrami na każde 100 kilometrów. Normalna jazda to około osiem litrów.

Najwięcej pochwał napęd Passata FSI zbiera za elastyczność. Pomaga ciasno ułożona 6-biegowa skrzynia, której krótki lewarek ma pewne, jędrne drogi prowadzenia. Już przy "sześćdziesiątce" można bez stresu potraktować silnik piątym przełożeniem. Dwulitrowy agregat bez sprzeciwu przyjmuje pracę na niskich obrotach. Skręcając na skrzyżowaniach warto zmienić nawyki i zamiast "dwójki" aplikować "trójkę". Tym bardziej że nawet ciasne, szybko pokonywane łuki nie podnoszą ciśnienia u kierowcy. Układ kierowniczy daje dobre wyczucie tego, co dzieje się z kołami. Docenić należy także świetną izolację kierownicy od wpływu przedniego napędu i sił działających na koła. Bez drgań i szarpnięć duże przecież kombi ze stoickim spokojem wpisuje się w zakręty. Podwozie skalibrowano po niemiecku - sprężyście - komfort resorowania na tym nie ucierpiał. Ułomności nawierzchni filtrowane są bardzo skutecznie. Ideał?



*



Trudno tak naprawdę w ogóle przyczepić się do czegokolwiek. Nawet nie pałając miłością do Passata już po kilku dniach można go bardzo polubić. Nie ma ewidentnie słabych punktów. Wygodny, komfortowy, obszerny - charakteryzując w myślach kombi Volkswagena złapałem się na tym, że roztaczam nad nim aurę jak jegomość spod myjni. Coś jednak w tym jest. Miłość z rozsądku?

 

SZUKAJ

NASZE GAZETY

OGŁOSZENIA

cena: 7 000,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 3 200,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 39 000,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 6 500,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 17 900,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 21 900,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 43 900,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 12 000,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 17 200,00 PLN

data: 2010-09-06

cena: 16 200,00 PLN

data: 2010-09-06


 

NASZE SERWISY

Autogielda  Odjazd  M2 Planeta zwierząt  Erotyka

Redakcja: odjazd@autogielda.pl

Copyright © 2008 Autogielda - M. MAJSKI, J. STYRNA - SPÓŁKA JAWNA