zobacz:  przerywnik.pl   autogielda.pl   e.autogielda.pl

Czwartek, 28 Października 2021, Imieniny obchodzą: Judyty, Szymona, Tadeusza

ds

Ogłoszenia pochodzą z serwisu autogielda.pl: RENAULT KADJAR Energy Intens 1.5DCI 110K cena: 63 900,00 PLN, miejscowość: Nowy Sącz, data: 2021-10-27, ...szczegóły

NAPISZ DO ODJAZD-u

Napisz do nas - w każdej sprawie związanej z motoryzacją

reklama@autogielda.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Czytanie ze zrozumieniem

eMBiel


Są różne rodzaje zbiegów okoliczności. Na potrzeby tego pamiętnika pozwolę sobie na najprostszy podział: zbieg okoliczności codzienny oraz zbieg okoliczności z krwi i kości. Pierwszy, czyli codzienny, zdarza mi się dość często. Ostatnio doświadczyłem takiego przy kasie w supermarkecie, gdy okazało się, że zapomniałem portfela. Już wyobraziłem siebie układającego dziesiątki produktów na półce, gdy na końcu sklepu dostrzegłem żonę. Kamień spadł mi z serca. Zbiegu okoliczności z krwi i kości doświadczyłem ostatnio również w supermarkecie. Otóż podjeżdżając do kasy, wpadłem na zmierzającą do tej samej kasy... żonę, z pełnym koszykiem, którego zawartość w stu procentach pokryła się z zawartością mojego. Niestety żony nie przekonał argument, że może zrobimy zakupy od razu na dwa tygodnie i to ja musiałem układać produkty na półkach.

Od ostatniego zbiegu okoliczności z krwi i kości minął miesiąc, a następny już wisiał w powietrzu. Oto wybieraliśmy się na chrzest synka bratowej. W przeddzień wyjazdu kupiłem gazetę, w której zamieścili długą listę stacji z chrzczonym paliwem. Nie dość, że zbieg okoliczności, to jeszcze jego ekstremalna odmiana - z krwi i kości. Oblał mnie zimny pot. Zacząłem czytać. Im dłużej czytałem, tym czułem się bardziej mokry, na co żona zareagowała grobowym głosem: "Ktoś umarł?". Nie mogłem wydusić z siebie ani słowa, a myśli drążyły głowę niczym korniki zabytkową komodę. Nikt jeszcze nie umarł, ale niedługo śmierć może zapukać do mojej yariski! Boże! Trzy stacje, na których systematycznie tankowałem paliwo, zostały ujęte na czarnej liście! Poczułem się jak wyrodna matka, która z oszczędności karmi swoje dziecko przeterminowanym jedzeniem. Wreszcie zrozumiałem, skąd brało się to podejrzane gaśnięcie auta. Złoczyńcy! Miłą obsługą rekompensowali zatrute paliwo. A ja głupi nabierałem się! Teraz już wiem, że ich zachwyty nad yariską były tylko pochlebstwami, zrozumiałem, że kobieta, która zawsze mierzyła mnie zalotnym spojrzeniem, miała w interesie wyłącznie interes własnej firmy, a sędziwy staruszek opowiadający o zjazdach kombatantów był nikim innym jak współczesną wersją skąpego Scroodga z "Opowieści wigilijnej". A ja... naiwny, dałem się zwodzić i poiłem moją małą yariskę tą trucizną. Żona kręciła z niedowierzaniem głową i próbowała mnie pocieszyć, lecz smutek zawładnął moją duszą. Nie miałem ochoty na rozmowę.

Wypompowałem z baku piętnaście litrów chrzczonego paliwa i z kanistrem poszedłem na najbliższą, nie ujętą na liście stację. Dokładnie przyjrzałem się sprzedawcy: niestety był zbyt miły. Zrezygnowałem z zakupu. Poszedłem na drugą stację. Sprzedawczyni wyglądała szalenie wyzywająco i już prawie zdecydowałem się na zakup, gdy z jej ust padły słowa: "Coś jeszcze dla pana?". To pewne, że chciała mnie zwieść! Poszedłem na następną stację. Wystarczyło, że mężczyzna za ladą zaproponował mi kartę rabatową, a już byłem daleko od tej podejrzanej firmy. Mijały godziny, a ja ciągle nie mogłem znaleźć odpowiedniej stacji. Wreszcie jednak trafiłem. Mężczyzna przy dystrybutorze przywitał mnie beznamiętnym spojrzeniem i burknął coś pod nosem. Po czym splunął i wyrwał mi z ręki kanister. Co za szczęście! Podziękowałem mu najbardziej serdecznie, jak tylko potrafiłem, dałem ogromny napiwek i w podskokach pobiegłem do domu.

Żona stała na balkonie. Gdy mnie zobaczyła, pomachała i dała znać, bym wszedł na górę. Spokojnie - pomyślałem - muszę jeszcze napoić moją małą. Gdy stanąłem przy baku, żona dawała mi znaki zaprzeczające czynności, którą miałem zamiar wykonać, lecz ja nie słuchałem. Wiedziałem, że moja yariska jest już spragniona niczym pustynna karawana. Wlałem zawartość do baku, przekręciłem kluczyk w stacyjce... taaak, dawno już nie słyszałem brzmiącego niczym IX Symfonia silnika mojego auta.

W domu żona posadziła mnie na fotelu i nie chciała słuchać teorii o stacjach benzynowych, wg której jakość paliwa idzie w parze z nieuprzejmością sprzedawców. Zadała tylko jedno pytanie: "Wiesz, co to jest czytanie ze zrozumieniem?" i wręczyła mi ową nieszczęsną gazetę. Popatrzyłem na tabelę, w której jak byk stało "Lista stacji nie sprzedających chrzczonego paliwa". Najgorsze było jednak przede mną. Żona wyszperała gdzieś inne pismo, w którym była lista ze stacjami nieuczciwymi. Rzuciłem się na tabelę jak pies na kość, a mój wzrok zatrzymał się przy stacji, której pracownik dostał największy chyba w życiu napiwek.

SZUKAJ

NASZE GAZETY

OGŁOSZENIA

cena: 52 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 54 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 74 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 40 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 52 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 44 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 20 000,00 PLN

data: 2021-10-27

cena: 16 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 56 000,00 PLN

data: 2021-10-28

cena: 20 000,00 PLN

data: 2021-10-28


 

NASZE SERWISY

Autogielda  Odjazd  M2 Planeta zwierząt  Erotyka

Redakcja: raklama@autogielda.pl

Copyright © 2008 Autogielda - M. MAJSKI, J. STYRNA - SPÓŁKA JAWNA